Info

Więcej o mnie.

Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2015, Luty1 - 0
- 2015, Styczeń1 - 0
- 2014, Grudzień2 - 1
- 2014, Listopad6 - 1
- 2014, Październik8 - 2
- 2014, Wrzesień9 - 2
- 2014, Sierpień18 - 5
- 2014, Lipiec14 - 2
- 2014, Czerwiec12 - 7
- 2014, Maj9 - 2
- 2014, Kwiecień10 - 3
- 2014, Marzec13 - 19
- 2014, Luty9 - 14
- 2014, Styczeń11 - 15
- 2013, Grudzień3 - 0
- 2013, Październik4 - 2
- 2013, Wrzesień7 - 4
- 2013, Sierpień12 - 19
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2013, Czerwiec3 - 2
- 2013, Maj5 - 10
- 2013, Kwiecień8 - 17
- 2013, Marzec4 - 11
- 2012, Grudzień3 - 7
- 2012, Listopad5 - 17
- 2012, Październik6 - 24
- 2012, Wrzesień9 - 32
- 2012, Sierpień6 - 14
- 2012, Lipiec10 - 30
- 2012, Czerwiec8 - 9
- 2012, Maj8 - 17
- 2012, Kwiecień9 - 25
- 2012, Marzec2 - 0
- DST 40.00km
- Czas 01:03
- VAVG 38.10km/h
- VMAX 51.60km/h
- Temperatura 29.0°C
- HRmax 183 ( 94%)
- HRavg 170 ( 87%)
- Kalorie 927kcal
- Podjazdy 61m
- Sprzęt SPECIALIZED ALLEZ EXPERT ULTEGRA COMPACT
- Aktywność Jazda na rowerze
Kolarski czwartek...
Czwartek, 17 lipca 2014 · dodano: 17.07.2014 | Komentarze 0
Po udanej Błękitnej Pętli krok dalej !Kolarski czwartek na torze Poznań ;) Pogoda iście wymarzona !!! Ciepło ale bez słońca i wiatr ledwo odczuwalny. Frekwencja dopisała jak i znajome twarze z BPętli. Tuż przed startem mocna rozgrzewka i nawodnienie obowiązkowo ;). Z małym opóźnieniem gwizdek sędziego i ruszamy o dziwo dość łagodnie bez zrywu . Pierwszy zakręt i spokój :-) Lecz lokomotywa rozpędza się coraz bardziej. Dochodzimy do 50 km /h i tak idziemy do drugiego okrążenia.Tu musiałem odpuścić gdyż wyleciał mi bidon z ręki i zawahałem się czy się zatrzymać i musiałem zacząć doganiać odchodzący pociąg. Na start mecie ktoś macha moim bidonem i krzyczy kto zgubił ! Szok :-) Krzyczę ,że to moja zguba !!! Odzew,że po drugiej stronie toru będzie czekał !!! Tuz po wyjściu z łuku widzę gościa machającego bidonem skupienie podjeżdżam i wiem,że mam jedno podejście by go złapać! Udaje się i krzyczę ile sił z wiązanką podziękowań !!! Żyje pomyślałem ale pociąg odjechał a za mną nikogo ;( Cisne dalej bo po to tu przyjechałem ! Dochodzi mnie trójka kolarzy w tym jedna dziewczyna która okazuje sie ciśnie razem ze mną i tak targamy kolejne okrążenia doganiając innych słabnących.Reszta zdecydowanie wiozła się na naszych kołach.Puki czułem moc nie przeszkadzało mi to.Tak doszliśmy do 10 okrążenia z 12 i tuż za start metą wyścig został zatrzymany z powodu wypadku i karetki na torze ;( zabierali usztywnionego kolarza ... co się stało nie wiem..
Miła niespodzianka na końcu kiedy podjechali koledzy z " naszego " pociągu i podziękowali za targanie :-)
Powiem tak : tak dobrej formy nie miałem nigdy !!!
Trza cisnąć dalej !!!!!!!!!!!!!!!
Kategoria SZOSA, Wyścig szosa