Info

Więcej o mnie.

Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2015, Luty1 - 0
- 2015, Styczeń1 - 0
- 2014, Grudzień2 - 1
- 2014, Listopad6 - 1
- 2014, Październik8 - 2
- 2014, Wrzesień9 - 2
- 2014, Sierpień18 - 5
- 2014, Lipiec14 - 2
- 2014, Czerwiec12 - 7
- 2014, Maj9 - 2
- 2014, Kwiecień10 - 3
- 2014, Marzec13 - 19
- 2014, Luty9 - 14
- 2014, Styczeń11 - 15
- 2013, Grudzień3 - 0
- 2013, Październik4 - 2
- 2013, Wrzesień7 - 4
- 2013, Sierpień12 - 19
- 2013, Lipiec1 - 0
- 2013, Czerwiec3 - 2
- 2013, Maj5 - 10
- 2013, Kwiecień8 - 17
- 2013, Marzec4 - 11
- 2012, Grudzień3 - 7
- 2012, Listopad5 - 17
- 2012, Październik6 - 24
- 2012, Wrzesień9 - 32
- 2012, Sierpień6 - 14
- 2012, Lipiec10 - 30
- 2012, Czerwiec8 - 9
- 2012, Maj8 - 17
- 2012, Kwiecień9 - 25
- 2012, Marzec2 - 0
- DST 76.40km
- Czas 03:04
- VAVG 24.91km/h
- VMAX 41.90km/h
- Temperatura 4.0°C
- HRmax 160 ( 82%)
- HRavg 138 ( 71%)
- Kalorie 1907kcal
- Sprzęt S-WORKS STUMPJUMPER CARBON 29 XTR
- Aktywność Jazda na rowerze
Trening - przygotowania sezon 2014
Sobota, 15 lutego 2014 · dodano: 15.02.2014 | Komentarze 1
Kolejny dzień treningu zaliczony na plus no może na plusik ;)Jako,że zapowiadali jakieś tam opady ok. południa wstałem o 6 tradycyjnie szamanko treningowe,zakupy dla śpiącej rodzinny.Przed domem Asia pomachała mi w geście sympatii ( żona znanego wam M ) i ubieranie na cebule ( coraz bardziej mnie to irytuje !!! chcę wiosny !!! ) i punkt 8 ruszam. Trasa oklepana tzn, nic ciekawego i godnego uwagi. Po prostu trening a nie wycieczka krajoznawcza. Jak co tydzień do Środy pod wiatr licząc ,że od Środy trochę złapię wiatr w żagiel i podciągnę średnią . Nic błędnego ;( Nawrotka i jakimś cudem wiatr też robi nawrotkę i w ryło dalej wieje . Sorry taki mamy klimat hahaha fuck ;-) Ręce trochę zmarzły i twarz znaczy się zimnawo . Sącząc co chwila co tam miałem w bidonie dotarłem do Pałacu w Czerniejewie. Koledzy już na kuchni grzali garnki ;-) Pomyślałem,żeby wypić gorąca kawusie ale żal było im przeszkadzać tym bardziej ,że o 12 otwierają restauracje. A i ja odczuwałem od Środy Wlkp dość uporczywy ból prawego kolana ( może po wczorajszej szarży w FF ) i świadomie z bólem serca zrezygnowałem z dalszej jazdy i zaliczenia setki ... takie dni też bywają i nie ma co się załamywać !!! Poczekamy jak minie ból,wiatr ustanie temp. poszybują w górę Marcin wyzdrowieje i wszystko wróci do normy a ja cóż będę dalej robił swoje hihi :-)
Po dotarciu do domu i oporządzeniu się :-) na dworze się rozpadało a u mnie na twarzy banan :-) :-) :-)
To " opatrzność boża zainicjowała ból kolana bym dalej nie jechał co bym zmógł " a tak suchy wróciłem do domu !!! Kurwa jakie to piękne :-) Ot taki mam dzisiaj nastój ...............
Godzina wyjazdu: 8
Temat: przygotowania Sezon 2014.
Teren: przewidywane drogi asfaltowe trasą oklepaną :-)
Czas jazdy: ok. 3,5 godziny.
Tempo: 3-4 strefa.
Rowery: MTB.
Komentarze
19Piotras85 | 15:48 sobota, 15 lutego 2014 | linkuj
Ciebie opatrzność Boża uchroniła, a ze mnie i z mojej żony pompe miała jak mokliśmy ;D
Komentuj